Orlen Cinergia

Aktualności

Las, 4 rano: wracamy do Filmu Otwarcia

W ubiegłym tygodniu prezentowaliśmy Państwu recenzję Filmu Otwarcia 21. Forum Kina Europejskiego ORLEN Cinergia. Przejmującego obrazu Jana Jakuba Kolskiego „Las, 4 rano”. Festiwal zbliża się ku końcowi i dziś mamy dla Państwa coś, co wydaje się idealną ramą dla mijającego, filmowego tygodnia. Dzieło Kolskiego widziane z innej perspektywy. Refleksja, która potwierdza, że powstał film, obok którego nie możemy przejść obojętnie. Film prowokujący do dyskusji, zarówno w kontekście całej twórczości Jana Jakuba Kolskiego, jak również ról Krzysztofa  Majchrzaka, tegorocznego laureata Złotego Glana - Nagrody Kina Charlie przyznawanej twórcom niezależnym.

fot. Las, 4 rano - reż. Jan Jakub Kolski - Film Otwarcia 21. FKE ORLEN Cinergia

To co najważniejsze w tym filmie to Majchrzak. To co się nasuwa, to myśl: „Jak dobrze, że wrócił. Jak świetnie móc go znowu oglądać.” Widząc go w filmie Kolskiego ma się wrażenie, że jego twórczość zatoczyła koło i że znowu jest prostym, mówiącym prawdy życiowe Kaziukiem z „Konopielki”.

Jego postać w filmie „Las, 4 rano”- postać współczesnego pustelnika- jest tak bardzo autentyczna, bo to sam Majchrzak jest Forstem. Majchrzak sam jako artysta i człowiek, odrzuca blichtr, to co jest obecnie synonimem „sukcesu życiowego”: pieniądze, władzę, luksus. Filmowy bohater odrzuca go po to, by móc przeżyć swój ból (czy to realny czy egzystencjalny) w samotności. To co kieruje Forstem to nie- jakby się mogło wydawać oglądając zwiastuny filmu- przesyt dobrobytem i zwrot w kierunku prostego życia, ale trauma.

Człowiek w obliczu cierpienia jest sam, pod koniec życia jest sam. Musimy to sobie uświadomić.
Swój ból każdy musi przepracować w samotności.  Możemy na swej drodze spotkać innych, tych którzy stają się nam bliscy, którzy na chwilę pozwolą nam zapomnieć. Ale potem i tak musimy wrócić i przeżyć „żałobę”. Sami. „Las, 4 rano” Jana Jakuba Kolskiego to film bardzo osobisty, terapeutyczny. Sam reżyser poprzez film, pomaga sobie przeżyć traumę, leczy się z najbardziej dotkliwego doświadczenia jakie może spotkać rodzica, śmierci dziecka. Film dedykowany jest jego tragicznie zmarłej córce.

Nie porusza on jednak tych strun w duszy niektórych oglądających, bo fabuła jest zbyt nieprawdopodobna, przeładowana niespójnymi wydarzeniami i czasami zbyt „łatwymi” rozwiązaniami (przyjaźń prostytutki z Forstem, ucieczka Jadzi z domu dziecka). Jest on przepełniony symbolami i metaforami, miejscami zbyt nachalnymi, np. dwukrotnie odpinany ekspres, który przypomina Forstowi o traumie czy obecność zwierząt symbolizujących bliskość natury; przyjaźń z wilkiem symbolizująca samotność i dzikość bohatera.

Dawne kino Kolskiego obfitowało w symbole, ale były one głęboko osadzone, ważne, pozwalały przeżywać i dawały oczyszczenie. Jednak w „Las, 4 rano” symbolizmu jest o wiele za dużo, nie ma on zakorzenienia w rzeczywistości, trudno go „odczuwać”.

To co należy zauważyć- bo film prezentowany był na ORLEN Cinergii, festiwalu na wskroś łódzkim- to jego ścisłe powiązania z Łodzią. Zdjęcia kręcone były pod Tomaszowem Mazowieckim, w łódzkich klubach, hotelu, szpitalu. Współfinansowany przez ludzi związanych z Łodzią. Dlatego wydaje się idealnym wyborem na otwarcie festiwalu. Jednak ten obraz to nie jest dawne kino Kolskiego. Ale Majchrzak wciąż ten sam, genialny. Dla niego warto obejrzeć „Las, 4 rano”.

Relacjonowała: Gabi Kruszyńska – sekcja prasowa 21. FKE ORLEN Cinergia

dystrybucja: Wrocławska Fundacja Filmowa, w kinach od 20 stycznia 2017

Sponsor tytularny

Organizatorzy

 


  

 

 

Copyright © 2012 Agencja Wydarzeń Artystycznych Pro Cinema - Kino Charlie. Wszystkie prawa zastrzeżone.