Orlen Cinergia

Aktualności

Relacje Cinergii 2016: Sieranevada

Kinematografia Rumunii przez ostatnie kilka lat wypracowała sobie solidną markę. Cristi Puiu, reżyser m.in. „Aurory” (2010) i „Śmierci pana Lazarescu” (2005), oznajmił nam właśnie, że rumuńscy twórcy mają jeszcze wiele do zaprezentowania. Jeśli bowiem ktoś jest na tyle obłąkany, by przez trzy godziny wpatrywać się w akcję rozgrywającą się tylko w paru pomieszczeniach, to „Sieranevada” mu ten wysiłek wynagrodzi.

fot. Sieranevada - reż. Cristi Puiu (prod. 2016) - sekcja Panorama Europejska

Polski widz nie musi szukać za oceanem bohaterów, z którymi mógłby się utożsamiać. Przedstawiona w filmie sytuacja starannie ogrywa stereotypy spotkań rodzinnych, które dobrze znamy – boazerie, meblościanki, sałatki w kryształowych półmiskach oraz polityczne kłótnie. W tle gra radio i telewizor, w garnku grzeją się gołąbki, a nad wszystkim wisi wielka awantura. Można to podsumować jako klasyczny przepis na „farsę o kolacji rodzinnej”.

Film Puiu jest wielogłosowy w dwóch aspektach. W pierwszym widzimy starcie różnych sposobów rozumienia rzeczywistości. Starsza pani nostalgicznie wspomina czasy komunizmu sprzed Ceaușescu i radykalnie punktuje wady obecnego systemu. Młodsza część rodziny nie zgadza się – zestawia okres komunistyczny z własnym wyobrażeniem na temat czasów monarchii. W innym pokoju rozpoczyna się spór o prawdę na temat zamachów z 11 września, racja jest po stronie rządu, czy „głosicieli prawdy”? Każde zdanie ma tutaj pewną wartość i nie należy bać się wyśmiania. Nawet najbardziej absurdalne teorie spiskowe mogą być wygłaszane i brane pod rozwagę. Każdy porządek można podważyć.

Wielogłosowość „Sieranevady” to też bogactwo inscenizacji. To zadziwiające jak bardzo długość ujęć może wpłynąć na odbiór filmu. Cięcia montażowe pojawiają się rzadko, raz na parę minut.  Postacie przemykają między planami, a nasza uwaga kierowana jest od osoby do osoby, od wypowiedzi do wypowiedzi. Każdy „głos” ma w sobie coś charakterystycznego i indywidualnego. Każdy bohater działa według zrozumiałej tylko dla siebie motywacji, która dla nas może wydawać się zabawna. Humor odgrywa tu istotną rolę, bo Puiu patrzy na wszystkich domowników z dozą ciepłej ironii. Wszystkim dyryguje prawdziwy „suspens” – czy uda się wreszcie usiąść do stołu i w spokoju zjeść kolację?

Relacjonowali: Artur Petz, Ada Krawczuk – sekcja prasowa 21. FKE ORLEN Cinergia

fot. Sieranevada - reż. Cristi Puiu (prod. 2016) - sekcja Panorama Europejska

Sponsor tytularny

Organizatorzy

 


  

 

 

Copyright © 2012 Agencja Wydarzeń Artystycznych Pro Cinema - Kino Charlie. Wszystkie prawa zastrzeżone.